Agroturystyka – ile w tym ryzyka?

Jest to właściwie pytanie, na które trudno uzyskać odpowiedź. Jeśli bowiem chcemy funkcjonować jako samodzielne przedsiębiorstwo, to zawsze będzie w tym element ryzyka. Choćby w myśl powiedzenia: „Kto nie ryzykuje, ten nie ma”. Wiele również zależy od tego, czy agroturystyka ma być podstawowym źródłem generowania dochodów właściciela, czy też jedynie sposobem na dodatkowe zarobki.

Oczywiście, im bardziej jest atrakcyjny teren, na którym postanawiamy zakładać gospodarstwo, tym mniejsze ryzyko. Również niezwykle istotna jest wielkość naszych zasobów finansowych oraz infrastruktura wraz z bazą noclegową. To ryzyko w każdej sytuacji można zmniejszyć, na przykład przy zdrowej kalkulacji… rezygnując z przedsięwzięcia.

Mimo to wyjdźmy z założenia, że tworzymy gospodarstwo agroturystyczne i zależy nam na zmniejszeniu ryzyka. Co zatem należy wziąć pod uwagę.

Jak zmniejszyć ryzyko przy zakładaniu gospodarstwa agroturystycznego

Z zakładaniem własnego biznesu jest trochę tak, jak z… rozwodem. Jeśli wcześniej nie przyjrzymy się konkretnym przesłankom prawnym, to może my czuć się jak przysłowiowe „dziecko we mgle”.

W wypadku agroturystyki już na starcie należy mieć zakodowanych kilka informacji będących odpowiedziami na pytania:

– czy nasze gospodarstwo znajduje się rzeczywiście (formalnie) na terenie wiejskim?

– ile pokojów będzie liczyła nasza baza noclegowa?

– jakie usługi oprócz noclegowych zamierzamy jeszcze prowadzić?

Odpowiedzi na te pytania uzyskamy zapoznając się z kilkoma ustawami, których znajomość jest w tej sytuacji niezbędna. Są to:

– Ustawa o usługach turystycznych;

– Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej;

– Ustawa podatkowa.

W przybliżeniu przepisów zwykle okazują się bardzo pomocne lokalne ośrodki doradztwa rolniczego, które mogą doradzić między innymi – jaki rodzaj księgowości warto jest prowadzić. Na początku warto jest wiedzieć, że będąc właścicielami gospodarstwa usytuowanego na terenie wiejskim, nie będziemy musieli odprowadzać podatku od bazy noclegowej, jeśli nasze zasoby nie przekraczają pięciu pokojów.

Nie zapominajmy o biznesplanie

Wiele osób drażni propozycja tworzenia biznesplanu przed otwarciem gospodarstwa agroturystycznego. Również różne emocje wzbudza analiza SWOT.

Jednak zdecydowanie ci właściciele, którzy wcześniej wykonali realny biznesplan swojego gospodarstwa wraz z badaniem rynku, na ogół startują z lepszej pozycji. Przykładem mogą być niektóre agroturystyki w mazowieckiem.

Chociaż warto jest również mieć na uwadze i to – najlepiej wychodzą takie przedsięwzięcia, tym, którzy z jednej strony chodzą mocno po ziemi, z drugiej mają w sobie przynajmniej trochę marzycielstwa.