Agroturystyka… nizinna

Pojęcia „agroturystyka” ugruntowało się w świadomości Polaków raczej dopiero z początkiem nowego tysiąclecia, ale ta forma turystyki ma u nas swoje początki już w poprzednich dekadach. Z wiejskich kwater prywatnych turyści korzystali już nawet przed drugą wojną światową. Tyle że nie tylko na kwaterach opiera się działalność współczesnych gospodarstw agroturystycznych.

Oni mieli lepszy start…

Pokoje noclegowe są już tylko niezbędnym uzupełnieniem gospodarstwa agroturystycznego, choć i w tym względzie wymagania gości są coraz większe i niekoniecznie wybierze kwaterunek tam gdzie łazienka znajduje się w korytarzu. Na pewno dużo lepszy start do agroturystyki mieli właściciele gospodarstw lub domków położonych nad morzem i w górach. Jeśli idzie o góry to można nawet mówić już o tradycji, bowiem tu w grę wchodziły bardzo często regionalne potrawy.

Nizina i centrum Polski mogą być wyzwaniem

Przykładem może być mazowieckie gdzie agroturystyka zaczęła się rozwijać błyskawicznie w ciągu zaledwie kilkunastu ostatnich lat. Część zaczęła powstawać i się rozwijać w myśl innej zasady – „niekoniecznie trzeba szukać miejsc z koniunkturą, koniunkturę można tworzyć”. I tu wyjściem były pomysły na dodatkową ofertę niekoniecznie zdominowaną przez otoczenie geograficzno-przyrodnicze, choć to oczywiście zawsze będzie odgrywało dużą rolę w aspekcie przyciągania klienta.

Mimo to sposobem na tworzenie koniunktury okazały się całkiem nowe gospodarstwa z kompleksem budynków zaprojektowanych w nawiązaniu do lokalnej tradycji, ale oferujące komfortowe warunki, nawet z własną ofertą kulinarną. Częstą propozycją są niewielkie stadniny, nauka jazdy konnej i hipoterapia.

Oferta gospodarstwa agroturystycznego musi mieć w czasach obecnych w zanadrzu coś nie tylko dla dorosłych, ale również dla dzieci i młodzieży. Toteż ogródki zabaw są normą, ale również normą stają się mini-muzea z regionalnymi starociami. Nie są już niczym dziwnym organizowane w takich miejscach recitale piosenki poetyckiej lub (kameralne) muzyki klasycznej.

Jeśli zaś idzie o gospodarstwa agroturystyczne w zabudowaniach, które już zakwalifikowane do zabytków to niczym dziwnym nie jest już teraz agroturystyka w dawnym pałacu lub dworku i baza noclegowa w dawnych zabudowaniach gospodarczych. Nawet w takich miejscach tworzone są karczmy, czego przykłady mamy w mazowieckiem.

Zatem, jeśli idzie o atrakcyjność gospodarstwa agroturystycznego to nie mniej niż od otoczenia przyrodniczo-geograficznego zależy ona od pomysłów właścicieli.